Kapelusz
Niesfornie krążył po sali,
ciągle się do czegoś palił.

Przypadkiem wpadł na ciało,
ciało z ciałem jednym się stało.
Co w tańcu zostało?

To Kapelusz stary, który
potoczył się pod kotary.
Niezauważony,
legł na bieli róży.

Ani On, ani Ona muzyki nie słyszy,
tylko za oknem, śnieg delikatnie prószy.

Czytany: 664 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ