Marcel_Młyńczak - Impromptu .: Wierszoteka Ibki :.

Impromptu
Op. 1 Nr. 34

Ten wicher nieskrępowanie płynie
Po atmosfery obszernych rubieżach
I ja go czuję i mu się oddaję.
Te chmury wciąż krążą nad nami,
Okalają widokiem sferę człowieczeństwa,
A ja je widzę i czekam na deszcz.
Fale nad morzem wciąż grają swym świstem,
Wciąż powracają z niezrównaną siłą;
Od nich się tylko motywacji uczyć.

Słońce na nieboskłonie już pokazuje się
I dąży po ustalonym półokręgu
I ja go obejmuję choć przejrzeć nie mogę.
Ten upał zagłębił się w przestrzeni
I walczy z chłodem płynącym z nas,
A ja go próbuje pojąć i nie jestem w stanie.
A fala nad morzem wciąż gra swoim świstem,
Wciąż powraca i wraca z potężną siłą;
Od niej się motywacji nauczyć pragnę.

Łuna ciemności już wyparła lica błysk
I zgłębia swoją postać w nieskończony wir
I ja się patrzę tam, końca szukając bezskutecznie.
Księżyc powoli objawia swe słońca odbicie,
Coraz głębiej widać wulkany niedoskonałości,
Ale ja ich nie widzę bo mi nieznane zasłania...
Ale widzę fale nad morzem co grają bez przerwy,
Powracając do mnie z nową mocą;
Lecz jak ją przejąć; jak...?

Czytany: 375 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ