Moje miejsce
Pięć razy wierzę i pięć razy nie wierzę - w ciągu
dnia waham się, nie chce tego zrobić a jednak idę,
tak wykonam to - mówię, potem się nagle wycofuję,

z Panem Bogiem można, nawet trzeba się spierać
może dojdę do tego by przede wszystkim kochać,
wątpię, więc myślę, myślę więc jestem, wolę drogę

Kartezjusza niż ślepe posłuszeństwo islamu, często
nie chcemy trudnych pytań, wolimy żyć przyzwoicie
jakby Bóg był, niektórzy jakby Go nie było -przerażeni

teologicznymi zmaganiami, a chodzi o prostotę
dzieci z Fatimy, odkrywam mozolnie to miejsce,
które na planie życia daje mi Reżyser

Czytany: 609 razy

R E K L A M A

=>