Aktor
Nie czuł w sobie powołania,
I na scenie nie chciał stać.
Teraz życie go nakłania,
Aby zaczął rolę grać.

Zatem wyszedł przed publikę,
I swe słowa tam wygłosił
Chociaż treść ubrał w logikę,
To na ustach kłamstwo nosił.

Sfałszowana jego postać,
Nie prawdziwa jego twarz.
W teatrze życia rolę dostał,
I tak toczy się ta gra.

Przed widownią maskarada.
I uśmiechem wita gości.
Jednak w domu maska spada,
A on żyje w samotności.

Kiedyś uciekł, przestał grać,
Schował się za kulisami.
Stanął pośród własnych prawd,
I szczęście brał garściami.

Lecz na scenę teraz wrócił,
W górę płynie już kurtyna.
Maskę znów na twarz zarzucił,
A on rolę grać zaczyna.

Lecz w kostiumy się nie stroi,
Bez uśmiechu tam przed tłumem.
Samego siebie zagra w tej roli,
Bo patrzy sercem, a nie rozumem.

Czytany: 758 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ