Śnieg
W zimową porę,
Przez puste pole,
Jedziesz drogą.
Jedziesz, pędzisz,
Mijasz setki drzew.
Nagle huk – bo śnieg,
I wpadasz jak kret,
Wpadasz w śnieżny tłum,
W głowie tylko szum,
A blachy zgrzyt
Czyści uszy,
Już nie ruszysz.
Chociaż byłeś
Królem drogi
I wrzuciłeś piąty bieg,
Zatrzymał Cie ot tak,
Zwykły lód i biały śnieg.

Czytany: 513 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ