Z zagadkowym uśmiechem

Kredensy mają to do siebie...
są w nich tajemne zakamarki.
Szufladki, półki ,zamki, drzwiczki
i bardzo dziwne , ciemne szparki.

Światło korzysta z tego skrzętnie.
Wpada w zakola , załamania.
Wyglądam wówczas zbyt ponętnie,
cień delikatnie mnie zasłania.

Lecz ja
zaglądam...

Siadam czasem
tam, w półmroku,
po okna stronie,
za ścianą
w motywach światła skąpaną.

Tam.. .gdzie w czarownym wazonie
stoi róża, lekko przywiędła
z zagadkowym uśmiechem na twarzy.

Zaprasza: pomarz ze mną...
Tak,ona właśnie marzy.

Kredensy są cząstką codzienności,
pretekstem do marzeń.
Czemu nie mogą być zaczątkiem
jakichkolwiek zdarzeń?

Czytany: 807 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ