Przedwiośnie
Anioł ciszy
na Chlebowskich Bagnach usiadł
i skrzydłami łabędzi
broni granic milczenia.
A tu święci brzozowi
ustac w miejscu nie mogą
bo im z czupryn już zieleń się kurzy.
Wierzby futra pożółkłe
wytrzepują nad stawem
gubiąc spinki złocistych podbiałów.
Anioł chyłkiem umyka
bo go ptasia muzyka
wypłoszyła
z ostępów zimy.


Wiersz z tomiku "e;W sieci krajobrazĂłw"e;

Czytany: 1217 razy

R E K L A M A

=>