Sanna wieczorna
Krajobraz spowił się biały sen,
okrył drzewa szadzi pajęczyną.
Na drogach puchowy śniegu tren,
po którym ochoczo sanie płyną.

Pełne gwaru, brzęku janczarów.
Raźny koński kłus i śniegu chrzęst
niesie wiatr poza ośnieżony parów,
po bezdrożu białym niczym chrzest.

Po leśną knieję, mgliste manowce,
gdzie gawronów rzucone nuty
niebem sinym mkną szybowce
i konarów sterczą senne kikuty.

Muzyka zawiei, wiatru jęk
podąża z kuligiem płóz śladem,
tam, gdzie radosny dzwonków brzęk
świat strojąc się w lśniący diadem

śpieszy na karnawał bezdrożem.
Z zadymką w sadzie tańczą chochoły
strach ogrodowy objęty mrozem
w tańcu zasnął u wierzei stodoły.

Impresja inspirowana obrazem – Sanna – olej na płótnie Alfreda Wierusza Kowalskiego


Czytany: 1689 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ