Tęsknię
Gipsowa noga uśmiechniętych podpisów
minionych skręceń, kiedy byliśmy razem
tak prosto się żyło, a teraz inaczej -

- w oddali Cię widzę, mgłą mleka zamazana
zniknęłaś, jak wieczorny jeż na chodniku,
w trawie - rozkołysanej pod naszym ciężarem -

- miłości, która ciągnie się dalej
nigdy się nie kończy

w Niej Cię odnalazłem

Czytany: 1070 razy

R E K L A M A

=>