sprzedawca marzeń
krzyczysz głośnio reklamując swój towar,
jak wściekły handlarz i każdego ranka
szłam ponownie na całość...ech ty losie,
jak jednoręki bandyta, czasem rzucisz coś
z najdalszego marginesu w posrebrzonym
papierku, nie warte postawionej ceny!

już nie kupuje od ciebie pigułek perspektyw,
i dawno zapomniałam, kiedy odbiłam się od bajki!
nie wrzeszcz, stawiam sprawę jasno!...podpiszę!
...jak przegram, pod warunkiem, że zagramy,

ale moimi kartami,
jak do tej pory,
twoje były znaczone!

Czytany: 1685 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ