* * *


XI


A kiedyż my doczekamy
Tej wiosenki, tego lata,
Że pod strzecha pod zmurszałą
Wybieleje nasza chata?

A kiedyż my doczekamy
Tego ranka, tego dzionka,
Że przez szybko, przez okienko,
Zajrzy w izbę więcej słonka?...

A kiedyż my doczekamy
Takiej zorzy, takiej doli,
Że nam wzejdą złote kłosy,
Na tej naszej czarnej roli?...

- Lata wichur po pustkowiu,
Ze śnieżycą wicher lata,
Na miesięcznym mroźnym nowiu
Wybieleje nasza chata.

- Chodzi niebem dzionek biały,
Białe słonko niebem chodzi,
Łzami rola zasiewana
Złote kłosy wiosną zrodzi...



Czytany: 1841 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: