sazc
zbudziłem się pośródku łąk zielonych
na łajbie zwanej przeznaczeniem
dotyk poranka lat mienionych
na skrzydłach chwili przypłynął wspomnieniem

zanurzony w smaku dziecięcej beztroski
oczami pełnych błękitu
czas mnie unosząc zaprosił w gości
do epicentrum zenitu

w nurcie zieleni oceanu
cofnął mą łajbą o całe wieki
do dni stóp bosych dziecięcych czasów
w okres tak bliski-daleki

i tak zostawił bym mogł nasycić
sam siebie ogromem radości
otulić płaszczem chwile ulotne
i wrócic inny nowy, do rzeczywistości .

Czytany: 491 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ