Aditi
Więzy pękną, będę wolny,
Gest mój nieograniczony,
Wstanie ten do czynu zdolny,
Zyska chwałę kto zraniony.
Swoje kroki pewnie stawiam,
Szum euforii w głowie mojej,
Niczym się nie zastanawiam,
Ufam intuicji swojej.
Mego ducha nikt nie złamie,
Osiągnąłem apogeum,
To, co się spowija w kłamie,
To sceptyków mauzoleum.
Widzę tylko barwy jasne,
Trudność staje się banałem,
Tworze nowe prawa własne,
Nieprzebite, doskonałe.
Jestem jednym, jak i światem,
Limit jest mi obcym słowem,
Jestem wciąż kwitnącym kwiatem,
Swoim blaskiem przerwę zmowę.
Dosyć paktów nieodpartych,
Koniec wojen śmiertelników;
Ten błogostan więcej warty
Od fortuny i pomników.

Czytany: 463 razy

R E K L A M A

=>