Pomnik chwały
Jest wielu fałszywych przyjaciół,
Którzy idee Twoje negują,
Jest wielu fałszywych proroków,
Co pełną złudzeń władzę sprawują,
Są egoiści i ignoranci,
Pełni cynizmu, szyderczej pasji,
Są dwulicowcy, zdrajcy sumienia,
Chcący pogrzebać Twoje marzenia.

Twoja w tym głowa, by ich pokonać,
Zgnieść ich przeciętność swoją wyższością,
Mieć chęć do czynów i je wykonać,
Kroczyć wśród plebsu z jawną godnością.
Upadną wtedy wszyscy fałszywi,
Nie mają już czasu na bycie prawdziwym,
Każdy, kto racje Twoje zniweczył,
Otrzyma rany i ich nie uleczy.

Przeszedłeś dumny, bo się nie poddałeś,
Słowom czy woli atrapy ludzkości,
Będą Cię wielbić za to kim się stałeś,
Boś nie mitrężył życia na próżności.
Cokół spiżowy, exegi monumentum,
Stworzony z talentu i cierpliwości,
Przez wieczność dążyłeś do tego momentu,
Zyskałeś sam dar nieśmiertelności.

Ciało przepada, dusza żyje wiecznie,
Twe pokolenie będzie Cię pamiętać,
Bądź wierny sobie, i Bogu koniecznie,
A zapomnienie nie zdoła Cię spętać.
Jest wiele budulców do tego pomnika,
Słowa i czyny, dobro i wiara,
Duch Twój żyjącym serca przenika,
Tych, co szydzili czeka słuszna kara.

Życie jest jedno, a śmierć to nie koniec,
Jeśliś talentem chwałę uwarzył,
Oznajmić sukces przybywa Ci goniec,
I już masz to, o czym każdy marzył.
Bycie w pamięci to honor od Pana,
Lecz tylko mądry docenić to umie,
Twa dawna obecność będzie wszelkim znana,
Uniesie Cię wysoko w banalnym tłumie.

Ja też jestem tym, kto pomnik buduje,
Chcę pozostawić ślad swej obecności,
Nikt go nie zburzy, nikt nie zrujnuje,
Tego, co stworzę ze swej twórczości.
Słowo pisane przetrwa, gdy legnę,
Kto je odczyta, mnie wtedy przywoła,
A ja do pocztu wielkich twórców biegnę,
Nikt już mnie stamtąd wykreślić nie zdoła.

Czytany: 513 razy

R E K L A M A

=>