Na imię mi Legion ( WERSJA POPRAWIONA O OSTATNIą ZWROTKę )
Dumny kroczy po Otchłani; czas wstrzymany,
Krok jak gdybyś mury burzył; honor zdeptany,
Wzrok pogardy gasi ognie; żal przeklęty,
Silna ręka tworzy prawo; blask nieświęty.

Głos tysięcy - przyjdź i daj udrękę,
Lament setek - zakończ wiekuistą mękę,
Skowyt garstki - jasność nasze oczy wodzi,
Jeden tylko - on nie nadszedł, on odchodzi.

Próżno czekać zbawiciela, kiedy ten w pogoni wiecznej,
Darmo wierzyć i nadziei, która zmarła jeszcze wcześniej,
To, co domem kiedyś zwałeś, teraz będzie Twym więzieniem,
Przez klatkę spoglądaj co dzień, łudź się mrzonką - ocaleniem.

W jego łasce lub niełasce gnie się teraz Twoja dusza,
Milion za nim podąża, by dziesięć milionów obalić,
Pole bitwy, szczęk, krew na dłoni, a potem - głusza,
Na imię mu Legion - godnym dać chwałę, resztę spalić.

Czytany: 948 razy

R E K L A M A

=>