Na imię mi Legion
Dumny kroczy po Odchłani; czas wstrzymany,
Krok jak gdybyś mury burzył; honor zdeptany,
Wzrok pogardy gasi ognie; żal przeklęty,
Silna ręka tworzy prawo; blask nieświęty.

Głos tysięcy - przyjdź i daj udrękę,
Lament setek - zakończ wiekuistą mękę,
Skowyt garstki - jasność nasze oczy wodzi,
Jeden tylko - on nie nadszedł, on odchodzi.

Próżno czekać zbawiciela, kiedy ten w pogoni wiecznej,
Darmo wierzyć i nadziei, która zmarła jeszcze wcześniej,
To, co domem kiedyś zwałeś, teraz będzie Twym więzieniem,
Przez klatkę spoglądaj co dzień, łudź się mrzonką - ocaleniem.

Czytany: 592 razy

R E K L A M A

=>