>> Najnowsze  >> Autorzy  >> Użytkownicy  >> Zaloguj 

Dwa horyzonty

Wyobraznieję Ciebie
ciepłem słów przed oczy…
rozmawiam
milczeniem przestrzeni
w których kochasz
klif wtulony w zachodzenie światła plamki

w ten horyzont
pod powiekę skurczony
że dziecinna dłoń zamknie
wspacerowuję myśl
w mieście które nie zna morza

te kuszące ciepłe oddale
zasypiają mgłą poranka
a ona znika spalona bryłą słońca

w noc / nie senną
na palcach - by nikogo nie zbudzić
powraca
rozmowa niedokończona- nigdy zaczęta
/ siedzimy przy stole za kuflem piwa
zamilczeni w siebie
obojętni losowi który inne splótł przeznaczenia

w twoim domu
szepta horyzont cudzomorski muszelkami
tu widnokrąg szaro
wrasta w niebo szybami porzuconych kopalń

szukam kroków…
w uśmiechniętych ustach ciepłych słów
z upartą naiwnością dziecka
zegar jeszcze milczy godzinę ostatnią
/ paradoksalnie czas daje mi czas

na zmianę

Czytany: 654 razy


=>

Najnowsze




















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ