Przeprosiny
Cisza
nabrzmiała burzą
zwisła między nami

Błyskawice gniewnych oczu
drzemały groźnie
pod płatami powiek

Lecz z czyichś ust
padło słowo
Odżyły
pachnące krzewy wspomnień
z za chmur błysnęło słońce
uśmiechu

Przypadłem wargami
do twych ust
Odnalazłem
Odnalazłem cię wreszcie
we mgle
niepewności

Czytany: 1528 razy

R E K L A M A

=>