Smutek poranka
Dusza o darta z godności bez wstydu.
Jęczy i cierpi w katuszy.
Och jak boli miotając się w myśli.
Serce czuje i szybkim rytmem bije.
Kocha bo nie potrafi milczeć.
Ciemność nastała?
Nie myślę.

Żyć trzeba z myślą o bałaganie.
Kawał mięsa w piersi może czas ukoi?
Trudne to pytanie.
Zaufanie legło w gruzach,
jak domek z kart.
Miłość pozostaje,
Nikt nie odbierze.

Czytany: 1248 razy

R E K L A M A

=>