Boże Nasz

      w rozdygotanym wnętrzu
    gdzie serce pracuje nierówno
    dotykam myśli o TOBIE
    podmiotem zawsze jest życie
    choćby dni mijały paskudnie
    a Bóg miał urlop do pojutrze

    lękam się o stan emocjonalny
    w domu spokój , w pracy tez
    choć sen nie przychodzi łatwo
    z siebie wyjść trudno
    NAJPIĘKNIEJSZY JEST SEN NAD RANEM
    bo tak czuje jakby na Jawie

    może jakaś kropla rosy
    zawiśnie w przestrzeni
    a Słońce złote przyświeci
    ...i załamię się promień
    ...i na nitki uwiąże NAS - a potem splecie

Czytany: 605 razy

R E K L A M A

=>