przy kominku
tęsknotę - wino samotnych
z nutą goryczki mam na ustach
w kieliszku utonęły stare żale
rozmawiam ze sobą, jak zawsze
poufale, o sobie, o życiu

już po toastach
jeszcze brzmią życzenia
pomyślności - zbyt ogólnie
wolę szczegóły
i szczęście w krótkich chwilach
drobne okruchy
zbierane z codzienności
tychże nigdy nie ma na tyle
by zrobić zapas
los - kruszy każdego dnia
wówczas
gonię słońce za widnokrąg
witam lunę
liczę gwiazdy
podziwiam róże

dopóki jeszcze potrafię płakać
odczuwać – nie tylko ból
słuchać
współczuć
tylko wtedy
trzymam szczęście w dłoni
a życie
ma wymierny sens

Czytany: 1111 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ