łańcuch


zawsze ostatniego marca pamiętam o rocznicy.
mam ich dużo. to już osiem lat tylko listy piszę.

życie mieści się w cieniu kolekcjonowania sposobów
na uwolnienie się od niezdolności do podejmowania

łóżka, stołu i krzeseł, sam na sam z ich słowami,
na kartkach pocztowych gołębi i ich tysiąc uszu.

Kiedyś, muszę posklejać wszystko, jedno po drugim
do zegara, map i stron moich niedobitek wyobraźni.

Czytany: 525 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: