Budek_Zbigniew - Łapanki_bez_oporów .: Wierszoteka Ibki :.

Łapanki bez oporów
To nie był byle jaki wybór klasy w dobrym smaku,
młódź majętna nadzieją ze szpalerów do raju.

Bez równego kroku i pary, rzędy podniesionych głów
jest w czym wybierać, przekładać nad błogosławieństwa.

Chłopcy w łapance nie rozumieją ideałów oprawców.
W strzępkach myśli nie obejmują fanaberii.

W szeregach było ciepło, łokcie się ocierały a młokosi
z ostatniej obławy nie przysłali dotąd żadnego listu

nikt nie widział słońca – żył, szary szelest na kocich łbach
miał się do pokrzepienia jak przemilczanie swoich racji.

Gołowąsy przepraszali swoje dziewczyny,
ich matki i ojcowie nie wrócą odprawiać pokuty.

Czytany: 617 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ