Dotknąć przestrzeni


Moja gwiezdna przyjaciółko
z którą rozmawiam kiedy łzy
smutku szeptem
W tobie przyjazne uczynienie
którym karmię cień na ścianie nocy.
Zawsze tulisz w potrzebie kiedy
proszę nigdy nie zostawiaj,
ducha buduj wiosennie
Ona śni kolory roztańczone błyskiem w oku,
śnieg za oknem spala figlarna,
przebiśniegów powiekami uśmiecha,
ptasim śmiechem bawi zalotnie

Tych pozwól dotknąć odległości
które w nas czarują
raz jeszcze
skwer w zieleni niech kwieci
polnych brzezin wędrowaniem
/tam niech zmierzam nieskończenie
radosny
naiwny dziecinnie w tym błogostanie

Czytany: 496 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ