Tej która koi gorycz duszy


Przestrzenie nieograniczone
otaczają, swoje rysując obrazy
pędzlem tajemnic czekających na zgłębienie,
śpiew niosą radosny, Edenu otwierają podwoje

W te rozgwieżdżone podążam niebo
za tobą, a Ty motylim trzepotem uciekasz
grając ze mną w berka,
rozgoryczoną uspokajasz duszę
zabawą której czas zazdrości,
zazdrości że on dla nas bez znaczenia

W polany majem majaczące
wbiegamy z uśmiechem
sycąc patrzenie zgłodniałe takich widoków
pląsamy niewinnie
w porannej brodząc rosie stopą nagą
głębokim tchem zpijamy piękno kwiatów
bryza czołom rozpalonym chłód niesie wesoła


Dłoń w dłoń płyniemy
lotem w skrzydłach powiewu
flirtując naiwnie
z szumem który pośród drzew
przed nami brzózek chyli korony

Tacy szczęśliwi w tej dziecinnej naiwności
spoglądamy sobie w oczu ogniki

I pragnę to wszystko zatrzymać
i Ciebie i taniec makowy

I co dzień od nowa przeżywać
i z ust twoich słodkich
pić ze zdroju bajecznego
słodycz słów płynącą   

Czytany: 795 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ