Hekate

Przetraciłem
smak przyjaźni /zgubić pozwoliłem
więc niesmaczne wino
tego co stracone
wychylam w siebie krzywiąc wargi
niechętnie
zklinając rzeczy bieg
tonę w alkoholowych otmętach
marząc ukojenie
za własne płacę błędy
/ lepiej bym się nie narodził- przeklęty
a czas nieszczęsny koryto drążył beze mnie

Bliższy swej Itaki
Choć pełna duszo żernej czerni,
W śmierci oczy spoglądam z uśmiechem
/ w oczy starszej siostry zrozumie
niejedno już widziała
poddaję dłoń jej dłoni

na rozdrożu uśmiech posyła
oczom znużonym Hekate
otwierają się bezpowrotne podwoje
Styks szumi martwą ciszą
U stóp Charona, którego łódź
u brzegu niespokojna

z za pleców szept:
Nie błądź w te strony, tu jedynie cienie i cisza .
Krok pierwszy stawiam na łodzi,
nie słucham
na szepty głuchy.

Zranione gaśnie rozmarzenie
wraz z umierającą świecą
nie spojrzy
w jutra dno bezmyślne
bliższa duszy drugiego brzegu
tam zaśpiewa


Czytany: 568 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ