Nieznajomej

podążam do Ciebie
odległej o szelest poematu
w toniach przepastnych majaczeń.

Palącej wyobraźni podsycam płomienie
każdym kliknięciem klawiatury.

Podążam / nieporadny – Dzieciak za lotem motyla.
wciąż nieuchwytna rozpływasz się w błękitach
a ja tęsknię na sposób swój nieznośnie
w pragnieniu Dotyku dłoni twojej
na policzku, który płonie.

Za tobą tęskno mi
tak tęskno niewymownie / w pragnieniu deszczu
kiedy z nikąd kropli wodnej

Wpatrzony w skrzące zorze oczu
wyobraźni gestem
w nieznane sięgam tajemnice,
prowadzisz w nowe Raje
Panno dziewczyno panieneczko –
- obłędzie mój niepohamowany

Kocham Każde słowo ust twoich na majowo
kocham – to mało…
chciałbym jeszcze więcej

Chociaż tęsknię, wiem ze nie wytęsknię.
Mi włóczęga
przez bezdroża myśli, słów pustych majaki.

Może się spotkamy, może dnia pewnego
pod zamkniętą powieką,
w spokoju bezdalach W rozdziale ostatnim

Czytany: 747 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ