X X X

Powiedziałaś: czarem jestem,
zamknięta w świetlanym odbiciu, w bryle kryształu.
A ja czuję twój dotyk słoneczny; tuli skroń moją
szept oddechu, kiedy zasypiają usta.
To nie złudzenie tuli objęcia moje każdego wieczoru,
nie marzenie przysiada bezszelestnie niemo
nad zmęczonym ramieniem ostatnią strofą.
To realna ty, której pieszczę uda rozpalone,
Czerwień namiętności, bezpruderyjna i niepohamowana.
Pożar niemilknący oczu.
To wszystko i zaledwie Ty
i ja nieprzytomny.

W zasypiające spojrzenie oczu twoich
weśnić staram się bezwładnie
Gaśnie niedawny jeszcze blask, który uwodził
nieuchwytny gestu szmerem.

Starość ociężale powłóczy.
Przestrzenie zamknięte brył geometrycznie
wzrokiem mierzy,
ostrożnie oczy na życie corano odmyka,
ociężałą piersią sucho oddycha.
Przestrachem o ostatnie spojrzenie słońca
powolnie zasypia wczorajszym
czasem nie zawsze dokonanym.

Woń palonych liści, tulona wiatru falami
w jesień wmajacza
                               dzieciństwo- jeden dotyk,
zbyt zwiewnie zamyka
ułomnej sekundy błysk
                                     gaśnie
i życie i miłość
                        Umiera.

Czytany: 506 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ