X X X

Świerszcz polny – amant koncertownik
na źdźble trawy przycupł
do biedronki jednokropki – rozfruwanej calineczki
rozświerszczywać począł, o tym
jak to wiatr swawolnik
na polanie
za strumieniem, który szemrał
swą balladę rusałeczce – panieneczce
ze stokrotek sióstr gromadą,
roztańcował się, swawolił…
poczym w brzóz zagaju niezmąconym
ciszą zamilkł się – rusałka prysła
kroplą w strumyk zakochany,
bo to słońce rumieńcami rozpalone
właśnie wzeszło
oczy w chmurach przecierając
o czym śniło opowiada
promieniami
łąkę ścieląc.

Czytany: 615 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ