Białej lokomotywy gest

kiedy przychodzisz
przychodzisz nieproszona i z zaskoku
pojawiasz bez stukania w szybę,
garściami garniesz
i wszystko niewymownie.
Na magicznie wokół rozkwita
świt przejrzysty w mrokach nawet nocy

I bywa także… nagle znikasz

SAMOTNIE, mocno zbyt samotnie.
Żyletki wtedy ostrze pod powieką / tak
także bywa,
z trudem powłóczą nogi
sennie wtedy i nijako,
głęboko przeorane bruzdy
łzami broczą przez policzki

Ale bywa i tak
pośrodku nocnej rozpadliny,
która bez dna przeraża mrokiem

BIAŁEJ LOKOMOTYWY GEST
porywa z cienia,
porannie wiosną śpiewa
dziecinnym majaczeniem majowi się w zieleni
naręczem stokrocin w wazonie
ten przyjacielski gest

Czytany: 542 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ