linie życia
przed wieczorem wszystkie wieże w mieście były
jeszcze pokrzywione od gorączki ludzi i podróży

spieszyły się pojazdy w mijanych obrazach osiedli
aż do bram mojego miasta ciągle się coś zmieniało

nad samym ranem rozciągnęła się droga na wprost
rogatki ostatniego osiedla oznajmiały o obrazie

ja sam na sam z losem na drodze pokrytej niebem
za plecami moje ukochane miasto jak dojrzałe jabłko

Czytany: 747 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ