krzyk bez rekwizytów


dzieciństwa nie ma wśród faktów
dlatego czekam nocy
co wciąż nie nadchodzi.
jedna siedzi obok drugiej
domaga się zupełności.
to jest trudne z tym co piękne
gdy wspomnienia przeszkadzają
czynić cuda dla przeszłości.

łatwowierne przeżycia przez druty
z opisywania raz doświadczyć
nie udało się to jeszcze nikomu.

uparty obracam
głowę od pióra do krzyża

słyszę z niego ten ostatni krzyk
nie wiem
na co ja liczę

Czytany: 601 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: