przy winie z mistrzem


prostych kilka ścian urządzenie klimatyczne
zaprzęg koni Rozwadowskiego na cumulusach Dali
mam szczęście siedzę przy stoliku z mistrzem
okrążeni przez kelnerki

śmiejemy się z tego co maluje kleksami
Piet Mondrian z rusztowania na ścianach
w lewym rogu za filarami zalewają się
impresjoniści dowodzi im Monet od wczoraj
szuka modelki która wie co to kimono

Salvatore nie może znieść nadreńskiego wina razem z tym
co mieszka inaczej jak się urodził - no ten
Henri Toulouse-Lautrec
piją wszyscy urodzeni w listopadzie pod wspólnym zodiakiem
o którym źle mówią
- nie kobiety bo skorpion jest bogaty
wiernością której nie ma Dali

jak już kelnerki przestały nas podgryzać
zajęliśmy się rozmową o sztuce
w malowaniu zaczął fascynująco
udowadniał że od czasów Leonardo da Vinci on jest
pierwszym

- nie dokończył
w tym czasie Mondrian spadł z drabiny
obudziłem się
moja żona zaplanowała wymianę tapet
w naszej sypialni

Czytany: 809 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: