peryferie


most trzyma się jeszcze dwóch brzegów
z filarem co ma silne bary do wynajęcia
z jego rdzy są gniecione zielone i złote korale
nie używam lusterka nie przebieram w bogach

z uwagą śledzę rekiny na najgłębszej wodzie
ich pozycja wyczekiwania jest w ruchach
do przodu bo to są stwory z czasów urodzaju
kopulowali się w nie opisywanych epizodach

ekologicznie nikomu nie zagrażali jak takie swoje
przystawki do jedzeń dzień w dzień w postaci
kartki darowanej przez macierz na następne jedzenie

dzisiaj daleko od dwóch brzegów mają swoje domy
na peryferiach duże biblioteki mało czasu i smród
szkoda mi tylko tych kobiet które u nich sprzątają

Czytany: 619 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: