lekarstwo


za żadne skarby nie chciała być Jagną.
ustawiła się na brzegu ulicy.
wiedziała dlaczego.

nie chciała nikomu darować
przeżycia które
czekają na nią nie
miały być nadaremne.
zależało jej na tym żeby przeżyć samą siebie.

wychodzenie z najgorszego miało wzmacniać.
była pewna że zapomni
gdy wystawi własne ciało przed siebie.

nie udało się
- pisała listy miłosne.

Czytany: 670 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: