mnie czyta się po cichu


nazywam się modlitwa
to nie musi być nigdzie zapisane
jak na świąteczną okazję

pozłacana na brzegach
bez krzyżyka na okładce
obwoluta dawno usunięta
zmęczona podawaniem
z ręki od serca jej tętna

to kamień na plaży
pulsuje bez straty czasu
wiek cały przepisał
ksiądz Jan
nie wiedział
że ja będę dalej
starsze wiersze
na nowo pisał

Czytany: 727 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: