w Paryżu


pierwszy raz wierzyłem we wszystko

inaczej po kilkunastu latach
fasady filmowały niebo
w obrazach odbijał się lipiec
jak na akwarelach Dufnego
trochę waty na błękitnym niebie
transparentne farby zdobyły przestrzenie

na zawsze zapamiętam drogę na wyspę
do przewianych kamieni Notre-Dame
chcę czy nie przechodzę obok Ave Maria Paien

Belle kocha się zawsze
chce się rozmawiać
o najważniejszej podróży życia
i nie zasypiać samemu

Czytany: 762 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: