po wojnie


dzień pochylony
nad kraterem
jeszcze raz uratowani

można pisać o łóżku
ludzie układają się
po bombardowaniu

raz po raz
dzień za dniem
poddani

z czego i skąd
jest deszcz
pod rynną
hełm i głowa
pod chmury

zamawiamy bilet
na przeciwną stronę chmur

na ostatni przed niebem taras
pod balkonem naszej miłości


Czytany: 626 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: