mądrość na rozstajach


szósta piętnaście o świcie
o tej godzinie podlewaj róże
zapisuj kartki wersami
które nie mogą być oczywiste

z samego rana żłop kawę
stawiaj pytania
które prowokują drugie
w każdym następnym
jak nie widzisz odpowiedzi
to znaczy że:
sam nie wiesz
co w tobie tkwi

a ja
wiem tylko że:
walczę o równowagę
bez tego z doskonałości
nie będzie nic

przestanę czytać
mądre księgi
odtrącę od siebie
medialne szaleństwa
zamienię się w pustelnika

tylko oni posiadają
wiedzę
absolutną

Czytany: 930 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: