Od dębowego...
Od stołu się zaczęło
niczym od narodzin dzieciny
gdzie myśli zamieniały się w dopasowanie
ciepłych dłoni
nad dębowym blatem mieszały się wonie róż
jedliny z nurtem życia

od paru pokoleń rodziny - scala
obieżyświatów
moc dębowych nóg dźwiga legendy tych
co przy nim siadali

(czasem słyszę wyraźne rozmowy
i serce zaczyna bić mocniej)

po renowacji
stanął na powrót
w tym samym miejscu starego domu
lecz
jakby inny
jakby zatracił swoją przeszłość
i wszystko musi zaczynać od początku...

(zrozumiałam jak ważnym elementem
jest w moim życiu)

lecz gdy przysiadam
trzeszczy tak samo rozmawiając z dębową belką
u powały
z bufetem dębowym ze śpiewnym zawiasem
i nic nie potrafię przed nim ukryć
tu myśli snują się same
przy układaniu jabłek na paterze
i przy zapalaniu świec w świeczniku

gdy nikt nie widzi błogosławię łzą
świeży chleb
a każdą gorycz mogę przekuć w radość

powrócił na swoje miejsce
jak członek rodziny
z tułaczki.

Czytany: 1598 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ