z impetem


niesamowite zawody
w którym nikt nikogo nie znał
nikt z nikim nie widział się nigdy
krok po kroku jednak
znaleźli wszyscy wspólne obrazy
zielone polne koniki
i takie bardzo zielone
wszystkie skakały
wiedziały gdzie i w jaką stronę
nikt ich nie ujeżdżał
nikt nie wiedział że ktoś gra
bez kratek i za plecami
rozdawano karty nierówno
pięciolinię wykorzystano inaczej
zarządzono zmiany w rękawiczkach
padały rozkazy

rozdawaczy kart
ustawili na skraju słonego jeziora
słodkie cytrusy wa-bank

nikt nie przebił
świat sie chyba uspokoił

Czytany: 596 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: