Śmierć
   gdy człowiek dotknie się zła
jak lawina posypią się ciosy
smutek i ból dotykają starych ran
...jakby szatan wyrywał Ci włosy

   sakramentalne słowa otuchy
jak pegaz suną pod niebem
gdy na ziemi rozszarpują Cię psy
i nie dają Ci szansy na istnienie

   szukasz siebie w zawistnej muzyce
pytania drżące rzucone w przestrzeń
jak rytmy z przed lat... zapomniane...
pytasz siebie =CZY JESZCZE JESTEM ?=

   słowo koniec i sen Cię pochłania
lecz Ty zaczynasz swe męki
jakby śmierć się o Ciebie otarła
i czujesz jeszcze chłód jej zimnej ręki

Czytany: 809 razy

R E K L A M A

=>