schody na licytacji



historie desek
z zapachem wosku i czasu
pół wieku blask zbierany
samolot tu nie wyląduje
z posuchy
mimo rozwścieczonych myśli
i wrażeń

nie jedziesz windą a jednak
latasz i liczysz nuty
melodii gwoździ
rezonans szpar i zadr z nostalgii

nie sposób doliczyć się unoszeń
w szlochach
pisku opowiadań rozterek
nie na czasie lądowaniach
rendez vous ojców do dna
zalanych z kulą u nogi
matek i dzieci przy galeryjce

a cham sztywny komornik
nie miał pojęcia o tym że:
inni też mają tu balansować i latać
bo windy tu nigdy nie było
i nie będzie


Czytany: 714 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: