fakty


nakazem chwili
z trwonienia nadmiarów
w zabawie balansowaniem
uderza nowa krew do głowy
ktoś gdzieś to wyrówna
pozory nie zmienią nic

ze śmiertelności pomarszczy się ciało
przedawni dotyk
rozpadną się komórki czerwone i białe

służalczo podda się myśl
o azyl
dobijać się będzie sam Bóg

miłość
załamie prawo


Czytany: 677 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: