Cesarz Chin umierał


                           wszystko o umieraniu powinno mieć swoją mowę

z kolejnej poczty odłożyłem nieoczytane kartki
jest ich już spora sterta wszystkie od dziadka
jak dowiedziałem się o jego śmierci było mi trudno

(za późno) przesortować nie czytane rachunki
upomnienia i kartki które tak czy inaczej znałem
ich teksty z wszystkim co wrzucałem pod biurko

porysowane literami kartki na połowę rozdarte
rysunki nieba z rozmazanymi gwiazdami
kreacje w szkicach dla Magdaleny i Anny

teraz miałem czas na liczenie dni od których
nie dało się rzucać oka pod biurko i na kosz
nagle nie są to śmieci to dziadek był przecież

oczywiście że nie podchodziłem do telefonu
dziadek był w Chinach - dla mnie były od niego
widokówki gdy nagle z jednej zrobiła się ta ostatnia

było tak że on zawsze utrudniał czytanie
musiałem odszyfrowywać wszystkie poprawki
na jednej rozkodowałem: „ty powinieneś być tu ze mną”

pozamazywane litery zapisy oryginalne i plamy
na innej napis „ ja umieram”
- a było do niego
całe osiem tysięcy kilometrów pociągiem

aczkolwiek nie ma się prawa lekceważyć zdania
naprzeciw umierającego „ja umieram”
nawet jak się wie że do Chin jest tak daleko

i że odwiedzał lekarzy po czym informował
zawsze o nowych lekach ostatnio powiększyły mu
się jego uszy i stawy popuchły - tak pisał lekarz

od dawna znałem zdanie wypowiadał je dla
odsuwania innych od siebie
- zamieniał na kartce
Zakopane na Szanghaj powtarzał jak bardzo chce być
„sam na sam”

pod koszem znalazłem niewysłany list do niego
- pisałem w nim
„nawet jak będziesz umierał to ja do Chin nie pojadę”
takie usprawiedliwienie pokazałem Magdusi i Ani

- zauważyły że jak dziadek umarł to nie ma już wnuczka


( podsumowanie konkursu literackiego wKlagenfurcie 28.06.2008)

Czytany: 874 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: