Ręce
moje ręce dojrzały
opadły na stół
codzienności -
dwie struny otwarte
szczupłe gabinety
którymi przechodzą
słowa
i pragnienia -
dwie bezsenne skały
oparte o wiatr -
głaszczą i karmią
same nigdy
nie nakarmione -

Czytany: 1042 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ