Dla Przyjaciela
Melodia bezpłciowa, mdła jak poranne śniadanie
Przybiera znajomą postać
Nawet się nie zorientujesz
Jak wyświetli na pełnym ekranie
Znajomy obraz
Przyoblecze nienazwane gesty w słowa
Zanurzy Cię bez uprzedzenia we wspomnieniach
Odżyją zdania wypowiedziane
Uruchomi wyobraźnię i odrodzi uczucia nigdy nie wykrzyczane
Takie, o których z podniesioną głową powiedzieć nie potrafisz
Ta melodia - wiesz przyjacielu
To siła pozornie bezosobowa
My wiemy jednak doskonale, że KTOŚ nam ja podstępem podsuwa
Że domaga się jej wysłuchania i zrozumienia
Chce nas połączyć w jedną falą radiową
Przypomnieć wspólne wypady w przyszłość
I zatopić w grzechach naszej historii
W widma żądz, do których wracamy jednak z uśmiechem
Choć sumienie cicho napomina
Hańbą nazywa to, co ja nazywam miłością
Zdradą to, co zabijało Twoją samotność, przyjacielu
Wiemy przecież, że spotkanie w letni wieczór
Było dawno zapisane
Gdzieś w chowanych przed światem księgach
Marzenie teraz jedno pozostaje
Pragnę choć raz spojrzeć na Ciebie bez zażenowania
I zjeść wspólne śniadanie
Tłumiony głód zaspokajać już tylko z Tobą
Z Moim Upadkiem i Zbawieniem
zaklętym w jedno istnienie



Czytany: 3950 razy


=>