małe dzieci całują przez szyby


podglądają przechodniów
dziwy w ich oczach
liczą
jak manekin za manekinem
zmienia miejsca i znaczenia

języki ślizgają się po szybach
przechodzeń milczy i biega
nie widzi wypisywania zalet
nie czyta co pisze
dziecko o zimnej ulicy

swobodnie
przestawia
urodziwe kapelusze
jeden do jednego
przetwarza muzykę ulicy
tylko ono ją słyszy

Czytany: 1271 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: