historia z cienia wyuzdana


salon
- gabinet pacjentki
kilkanaście zmęczonych ścian

- ulicy
trud przewraca wiatr
szpilkami kołyszą
dziewcząt krawężniki
latarnie droczą
przedawnione historie
obok salonów piękności cieni
podrapane lic rysy
błagają baipasów

w elewacjach szaleją zdarzenia
stróż śpi - zasnął bez pracy

żaluzji łożyska szczerbate
w piskliwych opowiadaniach
szyb które kiedyś były lustrem
dziewcząt przegranych
z czkawką
ulicy
i marzeniami o czymś takim
jak lazurowe wybrzeże

Czytany: 994 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: