***

Od róży jeden płatek spadł
i otatł się o moją pierś,
jak twoja dłoń,
a może dłoń Tamtego pana...?

Nie rozpaliłam morza świec
i broszka diamentowa gdzie...?
Tak jestem roztargniona,
a może zakochana...?

Dotykam róży, szukam cię,
omija ręka każdy cierń.
Ten kwiat zawstydza mnie!
Skrywam jedwabiem swoje ciało.

Teraz uśmiechy do mnie śle,
ustami pieszczę płatki jej,
może to róża pieści mnie...?
A może mi się przywidziało...?

Czytany: 1804 razy


=>